Britons vote “leave” – a truly historical day

Just a few weeks ago when you were writing you summaries of the article on Brexit, most of you were not only against it but also hoped for the UK to stay. Well, they won’t. My English friend has just written a message: “Very strange and scary day in London!! Short term damaging, long term who knows? Guess we’ve all got to be positive! :)” Indeed, long term effects are difficult to predict now, the chain of events has only started… somehow it’s difficult for me to be as positive as my friend is. We’re witnessing history happening, that’s for sure. On possible course of actions you can read here:
http://www.bbc.com/news/uk-politics-eu-referendum-36420148
Vote Leave supporters celebrate

Strange future tenses


Good explanation, examples and practice – enjoy!
https://www.gettinenglish.com/future-perfect/
https://www.gettinenglish.com/future-perfect-continuous/
http://www.englishpage.com/verbpage/verbs26.htm
https://elt.oup.com/student/solutions/int/grammar/grammar_05_022e?cc=pl&selLanguage=pl
http://www.englishlab.net/hp/quiz23_future_perfect_continuous_active_passive_1_life_2100.htm

The dreadful plight of native speakers ;)

Some of you may have met a native English speaker you could barely understand even though you have been getting 5 in every test. Well, the variety of dialects, slangs, idioms, phrasal verbs and suchlike lead to the situation when you’re perfectly able to communicate with virtually EVERYBODY but native speakers. Ironically, it seems that ultimately it is the native speakers that should be more concerned about the fact than you. Surprised? Then read on “Why native English speakers fail to be understood in English – and lose out in global business“: https://theconversation.com/why-native-english-speakers-fail-to-be-understood-in-english-and-lose-out-in-global-business-54436

Jak poprawnie wymówić… nazwisko premiera UK?

Ciekawe:). polecam:). Na tej stronie można odsłuchać jak native speakers wymawiają różne słowa (nie tylko po angielsku zresztą!), można też poprosić o nagranie wymowy jakiegoś słowa w wybranym języku. Wymowa imienia i nazwiska premiera Wielkiej Brytanii sprawiająca problemy pewnemu polskiemu politykowi też jest ;p, ale ode mnie takie oto słowo na dziś: http://pl.forvo.com/word/antidisestablishmentarianism/ /

źródło zdjęcia: http://www.independent.co.uk/news/people/david-cameron-on-his-patriotic-struggle-to-quit-bread-9976617.html

Kolejny ciekawy link na temat bardzo specyficznej wymowy niektórych nazw miast angielskich to adres na tym ciekawym blogu: “English at Tea” . Proszę się nie bać zapisu fonetycznego. Jeśli ktoś ma kłopoty z jego odczytaniem, to  znajdziecie tam również link do nagrań.

Christchurch

c_MG_8295
Zapraszam do kolejnego odcinka moich angielskich przygód, które przeżyłam dzięki EU, programowi POWER.

Bournemouth, razem z Poole i Christchurch tworzą właściwie trójmiasto. Miasta łączą lokalne autobusy, a granice między nimi są niezauważalne. Christchurch (założone w 7 wieku! przez chrześcijańskich misjonarzy) słynie z kilku atrakcji: m.in pięknej zatoki, plaż i parków krajobrazowych, wspaniałego kościoła z XI wieku z przylegającym doń cmentarzem, oraz z ruin normańskiego zamku i domu.

Samo w sobie jest też oczywiście bardzo urokliwe, ze swoją niską zabudową robi wrażenie malutkiego miasteczka, a jest w rzeczywistości dużo większe od Świnoujścia. Christchurch jest niezmiernie popularne wśród emerytów i jako takie jest jednym z najstarszych miast w Anglii, ok. 35% populacji skończyło 65 rok życia. Jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu, że brzmi mi to znajomo…;p

c_MG_8180

Christchurch Priory – słynie m.in. z tego, że jest najdłuższym kościołem parafialnym w Anglii, jego nawa ma blisko 100m. Od czasów króla Henryka VIII jest kościołem anglikańskim.

c_MG_8177

Za wikipedią: “Krzyż celtycki (ang. Celtic cross) – forma krzyża, od wieków znana wyznawcom religii przedchrześcijańskich, w którym czteroramienny krzyż umieszczony jest w okręgu, symbolizującym celtyckie wianki, tzw. ruta. Współcześnie (mimo swego przedchrześcijańskiego pochodzenia) krzyż celtycki jest jedną z form krzyża akceptowanego przez Kościół katolicki jako religijny symbol chrześcijan. Przede wszystkim stał się on jednak charakterystyczny dla celtyckiego chrześcijaństwa.”

 


Christchurch był kiedyś ważnym punktem na militarnej mapie Anglii, stąd fortyfikacje, zamek, potężny kościół. Te ruiny to resztki kamiennej twierdzy z XII wieku, która zastąpiła jeszcze wcześniejsze, drewniane konstrukcje. Zamek zburzono w czasie wojny domowej w XVII wieku. Obecnie w tym miejsce najciekawsze są ładne widoki z góry na miasto.

c_MG_8253

c_MG_8258

c_MG_8264

Studying in Bournemouth thanks to EU “Power”

Jak już wiedzą wszyscy moi uczniowie w dniach 12-26.09.2015 miałam okazję brać udział w kursie językowo-metodycznym w Richard Language College w Bournemouth w Anglii połączonym z pobytem u angielskiej rodziny goszczącej.

a_MG_7967

Kurs ten finansowany był w całości ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Power. W ramach kursu miałam dwie sesje zajęć: przed południem doskonaliłam swój angielski, a po południu umiejętności metodyczne. Miałam lekcje o sposobach wykorzystania tablicy interaktywnej, technikach angażujących całą klasę do odpowiedzi, omawialiśmy też błędy językowe popełniane przez native speakers i współczesne slangi młodzieżowe – to zaledwie kilka przykładów.
a_MG_0111

Dlaczego nauczyciele chcą się cały czas uczyć? Artykuł pod takim tytułem przeczytałam właśnie przed chwilą na pewnym edukacyjnym portalu. Moja osobista odpowiedź jest taka, że jestem bardzo świadoma swoich niedoskonałości i ograniczeń, i wiem, że bez nieustannej dbałości o własny rozwój stracę nie tylko ja, bo się zacznę cofać i gnuśnieć, ale też przede wszystkim stracą moi uczniowie. Sądzę, że każdy nauczyciel języka angielskiego powinien przynajmniej raz na dwa, trzy lata wyjechać do anglojęzycznego kraju: taki wyjazd poszerza horyzonty, pomaga odświeżyć nieco przyćmiony książkowymi ćwiczeniami gramatycznymi język, podnosi na wyższy poziom naszą wiedzę o danym kraju sprawiając, że jest ona po prostu żywa, prawdziwa, a nie sucha i podręcznikowa.
a_MG_8350

Życie w jednym domu z angielską rodziną, obserwowanie ich zachowań, godziny rozmów, kontakty z wieloma innymi cudzoziemcami nie tylko pozwalają ćwiczyć umiejętności językowe w autentycznych sytuacjach z mówiącymi płynnie i szybko, często z „dziwnym” akcentem native speakers, ale sprawiają, że na nowo po prostu znowu chce się uczyć. Lata pracy czasami przygaszają pierwotne pasje – takie wyjazdy rozbudzają je na nowo.

a_MG_8801

Taka podróż to także zetknięcie z kulturą i zwyczajami, o których możemy tylko poczytać lub zobaczyć je w telewizji, ale w które chyba nawet nie bardzo wierzymy. Jak to? Wychodzę rano z domu i obcy ludzie mówią mi na ulicy „dzień dobry!” Kierowcy w autobusach uśmiechnięci życzą każdemu miłego dnia? Telewizja,
w której osoby o skrajne odmiennych poglądach potrafią merytorycznie dyskutować? Telewizja, w której trudno trafić na jakiś film produkcji amerykańskiej? Tak! Co więcej, każdy niemal Anglik dowiadując się, że jestem z Polski zapewniał mnie, że wie, że polscy lotnicy walczyli o Anglię. Wszyscy bez wyjątku bardzo chwalili polskich imigrantów opisując ich jako bardzo pracowitych i uczciwych ludzi, tylko… mało uśmiechniętych. Cóż, my chyba rozumiemy, dlaczego…

a_MG_8383

W tv, prasie i podczas rozmów z moimi gospodarzami miałam okazję obserwować na bieżąco, czym Anglicy żyją w swoim kraju. Oto nowy przywódca opozycji nie zaśpiewał hymnu podczas obchodów rocznicy Bitwy o Anglię! I na dodatek miał okropny krawat! Kryzys w budownictwie mieszkaniowym! Raport: Technologia informacyjna nie poprawia wyników uczniów w nauce! Obserwowałam również jak mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa reagują na wydarzenia międzynarodowe – kryzys imigracyjny, stosunek do Unii Europejskiej, niepodległość Szkocji. Mój gospodarz był bardzo rozmowny, oczytany i na wszystko miał wyrobioną opinię, na dodatek cechował się wielce sarkastycznym poczuciem humoru, więc rozmowa z nim stanowiła prawdziwe wyzwanie i była dobrym przygotowaniem do zajęć w szkole.

a_MG_8323

Będąc w tak pięknym hrabstwie jakim jest Dorset, musiałam skorzystać z okazji i pojechać do kilku miejsc, w których od dawna pragnęłam być: przede wszystkim Stonehenge, Stratford-Upon-Avon i Bath. Zobaczyłam też przepiękne widokowo Wybrzeże Jurajskie i kilka typowych angielskich zamków jak z filmu. Zrobiłam dużo zdjęć i mam nadzieję, że w ten sposób zachęcę Was do podróży i odkrywania prawdziwej Anglii – nie tylko kosmopolitycznego Londynu!